Wtorek, 21.11
4tc
+1 dzień od kiedy mam pewność, że wewnątrz mnie powoli kształtuje się mała istotka za którą już teraz jestem odpowiedzialna. Ciąża nie planowana, ale chciana...ciąża niechciana przez wszystkich dookoła...ciąża w obcym kraju...Tak wygląda teraz moje życie- nieustanna walka o małe ziarenko, które niczemu nie jest winna, a wszyscy chcą się go "pozbyć". "Przecież to nawet nie jest jeszcze dziecko"
Takiego typu argumenty sprawiają, że jeszcze bardziej utwierdzam się w mojej decyzji o daniu istotce szansy na życie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz